Gdzie się podziały moje efekty?!

Ciężko trenujesz, trzymasz dietę, a efektów brak, czyli błędy, których nie chcesz popełniać trenując.
19.04.2016

Jak to możliwe? Dieta jest, treningi są, tylko efektów nie widać. Co jest tego powodem? Błędy w diecie, a może nasze podejście do treningów? Podejrzeń może być wiele- sprawdź czy któreś z poniższych błędów nie wkradły się do twojej codziennej rutyny. W natłoku obowiązków, możesz nawet nie zauważyć, że sam/a sobie utrudniasz osiągnięcie celu.

EFEKTY, KTÓRYCH NIE MA TO TE, KTÓRE CHCEMY WIDZIEĆ NA ZAWOŁANIE

Narzucając sobie natychmiastowe, widoczne efekty pracy oznacza, że wymagamy od siebie niemożliwego. Rozsądniej jest postawić sobie realne cele i cieszyć się z ich konsekwentnego osiągania, niż porwać się z motyką na słońce i męczyć się wyrzutami sumienia, że coś się nie udaje. Motywacja na początku jest ogromna, my również mamy zapasy sił, które jak się wydaje, nigdy nie miną. Jednak organizm może szybko ulec przemęczeniu. Nagle narzucona, drastyczna dieta lub ciężkie treningi sprawią, iż szybko pojawi się przetrenowania, a ciało i umysł zaczną się buntować.

Dlatego trzeba dać sobie potrzebny czas na zmiany, zrozumieć, iż efekty, które mają utrzymać się na długo, również szybko nie przychodzą. Jeśli nie trenowałeś jak należy, czy nie jadłaś dobrze przez kilka lat- nie naprawisz tego w tydzień. Skup się na tym, co niesie każdy dzień, każdy posiłek przygotuj wcześniej, każdy trening wykonuj z należytą starannością.

JAKI JEST TWÓJ CEL? WIESZ?

Bez celu jesteśmy jak zagubiony statek na morzu, który unosi się na wodzie bez konkretnej destynacji. Podobnie wyglądamy my, na siłowni, przychodząc tam bez celu. Chaotyczne wykonywanie treningów w niczym nie pomoże. Podstawą jest być pewnym tego, co chcemy osiągnąć: spalić tkankę tłuszczową, czy zbudować mięśnie. Cel roczny, np. utrata 7kg tkanki tłuszczowej, powinien być rozbity na mniejsze, ok 8 tygodniowe cykle, podczas których będzie nam łatwiej monitorować to, co dzieje się z naszym ciałem, jaki ma to na nas wpływ i co ewentualnie zmienić/ ulepszyć.

Jeśli ustalimy już, jakie są nasz cele krótko i długo terminowe, wówczas możemy zastanowić się nad organizowaniem każdego dnia. Na siłownię musisz przyjść z konkretnym planem ćwiczeń, a nawet zapisywać ilość powtórzeń oraz obciążenia.

CIĘŻAR- ON JEST NAJWAŻNIEJSZY…CZY NA PEWNO?

Nieodpowiedni, może utrudnić lub zatrzymać nasz progres. Dobrany na zasadzie losowania, na pewno nie spełni swojej funkcji.

Zwiększanie ciężaru jest bardzo istotnym elementem treningu, zwłaszcza jeśli naszym celem jest siła, czy budowanie masy mięśniowej. Jednak nie należy stosować takich samych ćwiczeń i podobnych jednostek treningowych przez długi okres. Ważne jest również to, aby zmienić wykonywane ćwiczenia i zaskakiwać mięśnie nowymi metodami. Jeśli używasz maszyn, zastosuj więcej wolnych ciężarów, wprowadź taśmy, gumy, aby podwyższać sobie poprzeczkę. Aha, no i oprócz obciążenia, treningów i pracy jaką wkładasz w swoją transformację, nie zapominaj o konieczności rozciągania (http://pl.biotechusa.com/nowosci/2016/01/19/Stretching-Podstawy-rozci%C4%85gania/) i równie istotnej regeneracji.

NAJPIERW TRENING, PÓŹNIEJ DIETA?

Rzeczywiście to tam, na sali treningowej, przelewamy pot i łzy, często pokonując swoje słabości. Niestety, nie osiągniemy maximum efektów, jeśli nie dbamy o to, co jemy (http://pl.biotechusa.com/nowosci/2016/01/05/Od-czego-zacz%C4%85%C4%87-Od-diety/). Ważne jest to, co robimy poza siłownią, jak przeżywamy te 22/23 godziny, które ma doba. Co i o jakich porach spożywamy ma ogromne znaczenie dla każdego człowieka, zwłaszcza dla tych, którzy oczekują od siebie dużych zmian. Dlatego w pierwszej kolejności należy uporządkować swoją lodówkę, przemyśleć listę zakupów oraz każdy posiłek spożywany w ciągu dnia, gdyż wymaga to więcej przygotowania niż sam trening.

DZIŚ NIE IDĘ NA TRENING

Powodów „odpuszczenia” treningów może być wiele. Kreatywność wymyślania wymówek nie zna granic: za zimno, za gorąco, za wcześnie, za późno…wszystkie już słyszeliśmy. Większość z nas zostaje zbita z tropu i traci skupienie przez mało istotne sprawy: ucieka nam autobus, nie mamy ulubionego T-shirta na zmianę, koleżanka tez nie idzie. Idealną sytuacją jest ta, kiedy trening traktujemy jako stały element dnia, tak jak idziemy do pracy, do sklepu, tak samo idziemy na siłownię, bez zbędnych ceregieli i specjalnych przygotowań- powinno dziać się to naturalnie.

Pamiętajmy również o tym, że na siłowni czekają nas lepsze i gorsze dni. Nie ma sensu rozpamiętywać treningów, które nie poszły nam najlepiej. Nie na każdym z treningów uda nam się zwiększyć ciężar czy ilość powtórzeń, ale spokojnie, to całkiem normalne. Zamiast roztrząsać się nad tym, co poszło ostatnio źle, analizować i finalnie poddać się- najlepiej jest znów pojawić się na polu bitwy J Jeśli nie dokończyłeś ćwiczenia, zmodyfikuj je, zastosuj inne, ale nigdy, ale to nigdy- nie poddawaj się.

KREW PRAWDĘ CI POWIE

Ostatnim, ale nie miej istotnym powodem braku efektów w treningach może być nasz stan zdrowia. Dlatego też badania takie jak morfologia krwi, powinny być pierwszym i podstawowym krokiem w jakichkolwiek zmianach w naszej diecie i dobraniem treningów. Wyniki pomogą nie tylko w wyborze najlepszych dla nas opcji, ale również wyeliminują obecność ewentualnych chorób np. tarczycy, które nierzadko mają ogromny wpływ na to, jak wyglądamy i jak szybko osiągamy zamierzone efekty.

----------

Aleksandra Forysiak


Co byś poprawił w tym artykule?




Treść mogłaby być...





Anuluj

Podoba ci się ten artykuł?